Tłumiłam płacz chowając twarz w jego koszulkę. Pomyślałam, że skoro mój szef (były szef) wie gdzie jestem, muszę uciekać. Znowu. Nie chcę, żeby zrobił coś jeszcze Dorianowi. A może... oddam się mu, niech zrobi ze mną co zechce, tylko niech nie skrzywdzi Doriana. Przytuliłam mocniej chłopaka, po przeczytaniu tego listu, bałam się nie tylko o siebie...
Dorian? Wiadomo za co (kkk)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz