środa, 21 września 2016

Od Marlen do Doriana part 2

Odsunęłam się od niego po chwili. Nie wyglądał najlepiej. Położyłam dłoń na jego policzku.
- Dorian, przepraszam. To co w tedy mówiłam...
Chłopak złapał moją dłoń i powoli zabrał ją sobie z twarzy.

Dorian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz