Zastanowiłem się chwilę po czym pokiwałem twierdząco głową. Dziewczyna uśmiechnęła się lekko i zniknęła w domu. Wróciła po kilku minutach podając mi kubek i siadając obok mnie, pomogłem jej się okryć po czym wziąłem łyk ciepłego napoju.
- Długo tu mieszkasz? - spytała.
- Urodziłem się tu. Wyjechałem z ciocią na kilka miesięcy do Polski, nie zbyt mi się tam jednak podobało, nie potrafiłem odnaleźć się w nowej szkole. Zacząłem stawać się coraz bardziej nieznośny, aż w końcu mnie odesłali z powrotem, mieszkałem z babcią. - wyjaśniłem. - A ty skąd jesteś?
Marlen?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz