sobota, 17 września 2016

Od Doriana do Marlen

- Dobrze, rozumiem. - wziąłem łyk soku i usiadłem za biurkiem.
Zapisałem wszystko, co mi powiedziała.
- Czy... ja pójdę do więzienia? - zapytała niepewnie.
- To on jest niedoszłym właścicielem, to on zalegał z wypłatą poza tym, co innego gdybyś zostawiła go bez pomocy, poza tym, działałaś we własnej obronie, nie musisz się o nic martwić. - posłałem jej uśmiech.
- Dobrze, więc co będzie dalej?
- Będziesz musiała przyjść na przesłuchanie, na pewno będą go szukać a później zobaczymy, zgaduję że dostanie do 10 lat, może trochę mniej - wszystko zależy od sądu. - podszedłem do kalendarza. - Przesłuchanie może się odbyć najszybciej w poniedziałek, mamy piątek więc za 2 dni. - wróciłem na swojej miejsce. - Najlepiej gdybyś nie przebywała poza domem zbyt długo, dopóki go nie złapiemy, nie wiadomo jeszcze, co z nim i do czego może być dolny. A teraz, zalecam wrócić do domu, wziąć gorącą kąpiel na zrelaksowanie się. Odwiozę cię. - zaproponowałem.

Marlen?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz