- Dobra. -odwzajemniłam gest- Ale z daleka od łazienek. -mruknęłam bardziej do siebie.
Po zjedzonym śniadaniu Dorian zaczął zbierać się do pracy, a ja wzięłam się za zmywanie naczyń.
- Do zobaczenia. -usłyszałam jego głos tuż przy moim uchu.
Odwróciłam się, chłopak stał bardzo blisko mnie i uśmiechał się szeroko. Westchnęłam (zadowolona), objęłam go i przytuliłam. Po chwili on zrobił to samo.
- Do zobaczenia. -powiedziałam szeptem.
***
Kiedy skończyłam sprzątać kuchnię i jadalnię, wzięłam się za salon i resztę domu. Było tego sporo -skończę akurat jak wróci- pomyślałam. Zaczęłam od odkurzania, później starłam kurze, zmyłam podłogi, umyłam też okna. Nagle usłyszałam mocne pukanie do drzwi. Zbiegłam po schodach i spojrzałam przez wizjer. Nikogo nie było, jednak otworzyłam drzwi i rozejrzałam się. Na wycieraczce leżała tylko biała koperta. Podniosłam ją i wróciłam do środka, zamykając za sobą drzwi. Na kopercie było moje imię, otworzyłam ją więc. Czytając "list" do oczu zaczęlły napływać mi łzy. Rzuciłam kartkę na podłogę i wyciągnęłam numer do Doriana.
Dorian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz