poniedziałek, 19 września 2016

Od Marlen do Doriana

Tuliłam się do niego tak mocno, chciałam stać się niewidzialna...po przeczytaniu krwawego napisu, bałam się jeszcze bardziej. On zabił jakąś dziewczynę, chciał mi zrobić to samo. Nie wiedziałam co mam zrobić. Nie mam swojego mieszkania, nie mam rodziny, ojciec sam by chciał mi zrobić coś podobnego.
- Boję się. -powiedziałam, tłumiąc płacz.
Dorian gładził dłonią mnie po głowie, jednak to ani trochę mnie nie uspakajało.

Dorian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz