Marlen poszła do łazienki, ja czekałem na korytarzu. Nagle usłyszałem krzyk, jej krzyk. Szybkim korkiem wszedłem tam (Wejście smoka, jednym kopnięciem rozwalił drzwi na drobne kawałki xd) na ścianie był napis krwią, na podłodze leżała zmasakrowana dziewczyna. Marlen płakała, zrobiłem krok w jej stronę i położyłem dłoń na jej plecach, a ona schowała twarz w moją koszulkę przytulając się do mnie mocno, odwzajemniłem gest, również spuszczając wzrok.
Marlen?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz